Gość Kumpla: Joszko Broda

Artykuł dodany: 2010-04-09 15:05:34

Powadzi Pan warsztaty artystyczne i zespół dla dzieci, nagrywa płyty i występuje z dzieciakami. Jest jakiś „dobry czas” czy „odpowiedni czas” na rozpoczęcie przez dziecko nauki gry na instrumencie? Na występy?

 

Joszko Broda: Dobry czas jest wtedy, kiedy dziecko samo zainteresuje się muzyką i instrumentem – lepiej, oczywiście, jeśli będzie to w wieku kilku niż kilkunastu lat. Źle się jednak dzieje, jeśli rodzice na siłę chcą zmusić dziecko do pracy nad instrumentem, bo na przykład ktoś im powiedział, że dziecko jest zdolne. Oczywiście, wszystkiego można się nauczyć, tylko po co? Najważniejsze jest to, czy dziecko tego chce, czy ma wytrwałość i determinację do ćwiczeń i codziennego czy częstego kontaktu z instrumentem.

 

 

Kumpel: Są wśród tych występujących, muzycznie uzdolnionych dzieciaków również Pana osobiste dzieci. Czy one słuchają taty-nauczyciela, szefa muzycznego projektu?

Joszko Broda: Robią wszystko, żeby nie słuchać, ale na końcu nie mają innego wyjścia... Za to na scenie podczas koncertu potrafią się zmobilizować i zaskakują mnie swoją dojrzałością. Dzieci to bardzo dobrzy obserwatorzy i obserwując mnie czy mojego tatę a ich dziadka na scenie, szybko „załapują”, o co chodzi i jak trzeba reagować, na co zwracać uwagę… To jest najcenniejsze dla dzieciaków, bo sytuacje, które rodzą się na scenie podczas grania muzyki, są doświadczeniem, które potem przekłada się na ich funkcjonowanie w rodzinie, szkole, społeczeństwie. Moja żona Deborka pisze teksty do naszych piosenek i układa scenariusze do teledysków, jest również reżyserem i producentem wielu naszych klipów, nasze dzieci to widzą. Widzą też, że obaj ich dziadkowie mają muzyczne talenty i potrafią np. dobrze zaśpiewać czy zagrać. To, co się dzieje wokół dzieci, jest bardzo ważne.

 

 

Kumpel: Jakie są te płyty z dzieciakami, o czym są, o czym razem śpiewacie? Podobno Pana dzieciaki mają również swój udział w tekstach...

Joszko Broda: Można powiedzieć, że teksty faktycznie tworzy cała rodzina. Inspiracje czerpiemy z życia codziennego, a jest z czego czerpać, bo życie w rodzinie wielodzietnej jest bardzo ciekawe. Mamy sześciu synów i oczekujemy siódmego… Moje żona ma 11 braci i 3 siostry… A jakie są te piosenki i płyty, trzeba się już przekonać samemu i posłuchać np. „Potwory wyłażą z nory”!

 

 

Kumpel: Dzieci uczą się od Pana. A od dzieci czegoś się można nauczyć?

Joszko Broda: Dzieci często zaskakują. Mój tata uczył mnie gry na drumli i pewnego dnia, jako dziecko, zagrałem coś, na co on jeszcze nie wpadł. Z kolei mój Jasio często mnie swoimi pomysłami w grze na rogu.

 

 

Kumpel: Szkoła prywatna czy państwowa? Do jakich szkół chodzą Pana dzieci?

Joszko Broda: Mieszkamy na wsi, więc wysłaliśmy dzieci do małej wiejskiej szkoły państwowej. Klasy są małe, wszyscy się znają, kameralna atmosfera - nam to odpowiada

 

Kumpel: Co z zajęciami dodatkowymi? Jak je według Pana wybierać? Według klucza „przyda się w życiu” czy ogólnorozwojowego...

Joszko Broda: Przede wszystkim trzeba wybierać tak, żeby zajęcia dodatkowe nie były ważniejsze od życia całej rodziny. Dla nas przebywanie razem jest bardzo istotne, a jednocześnie „przyda się w życiu” i jest „ogólnorozwojowe” - rodzina to podstawa i młody człowiek powinien przede wszystkim nauczyć się życia w rodzinie.

(rozmawiała Magda Maciak)

 

 

Joszko Broda urodził 23 lutego 1972 roku w malowniczo położonej górskiej miejscowości Istebna. Od wczesnego dzieciństwa miał kontakt z muzyką, tradycjami i instrumentami ludowymi. Na scenie zadebiutował w wieku czterech lat na koncercie w Warszawie, gdzie grał na piszczałce i śpiewał ludową piosenkę u boku swojego ojca Józefa Brody – muzyka, budowniczego instrumentów, badacza kultury ludowej. Z zespołem ojca Joszko jako dziecko przemierzył Polskę i Europę, grając na licznych, prestiżowych festiwalach i koncertach z Teatrem Stu we Francji oraz na Węgrzech, Słowacji, w Czechach, Wielkiej Brytanii, Niemczech , Austrii, Irlandii i innych krajach. Zespół Józefa Brody brał udział w wielu nagraniach studyjnych prowadzonych przez europejskie instytucje kulturalne. Sześcioletniego Joszka możemy usłyszeć w utworach „Chojka” i „Hej, rośnij se w lesie” na płycie „Beskidy” wydanej przez Polskie Radio w 1997 roku, a dwunastoletniego, grającego na drumli, skrzypcach i fujarce na płycie „Pologne” wydanej przez francuską wytwórnię Radia Ocora.

W muzycznej przygodzie Joszka bardzo ważną rolę odegrały liczne wyjazdy na Węgry i kontakt z tamtejszym folklorem.

W 1987 Joszko zaczął naukę w Liceum Plastycznym im. Antoniego Kenara w Zakopanem. Tam powstał jego pierwszy zespół „Palinka”, znany również pod nazwą „Jedenastu jadowitych juhasów…”. Przełomowym momentem w muzycznej drodze Joszka był festiwal Euro Folk w Sanoku, gdzie Joszko zdobył nagrodę Grand Prix i zwyciężył rywalizację w prawie wszystkich kategoriach. Zaraz po tym Joszko poznał Wojciecha Ossowskiego z Programu Trzeciego Polskiego Radia i wkrótce rozpoczął współpracę z Wojciechem Waglewskim i zespołem Voo Voo (wziął udział w nagraniu płyty „Zapłacono” i w trasach koncertowych pod hasłem „Voo Voo i górale”) oraz z rodziną Pospieszalskich (wziął udział w projekcie „Kolędy Pospieszalskich”, był częstym gościem w programie „Swojskie klimaty”). Współpraca z Janem i Marcinem Pospieszalskimi zaowocowała uczestnictwem w wydarzeniach artystycznych, takich jak: koncert Justyny Steczkowskiej na festiwalu Eurowizji w Dublinie w 1995 roku, udział w nagraniu płyt „Kiedy przyjdzie dzień” Antoniny Krzysztoń, „Ale jestem” Anny Marii Jopek, „Niecud” zespołu Raz Dwa Trzy oraz singla „Osiem Błogosławieństw” i koncert dla Jana Pawła II przy ulicy Franciszkańskiej w Krakowie w 1999 oraz udział w produkcji muzyki do filmów Leszka Gałysza „Film pod strasznym tytułem” i „Bukolandia”. Joszko Broda jako muzyk sesyjny wziął udział w nagraniu kilkudziesięciu płyt.

W 1996 Joszko uczestniczył w nagraniu płyty „Przyjdź” i został członkiem rockowego zespołu 2TM2, tworzonego przez Roberta Friedricha, Tomasza Budzyńskiego i Dariusza Malejonka. Od roku 1999 Joszko współtworzył zespół „Arka Noego”, który zadebiutował w 2000 roku płytą „A gu gu”, sprzedaną w ponadsześćsettysięcznym nakładzie i nagrodzoną sześcioma Fryderykami i wieloma innymi nagrodami. W styczniu 2001 razem z „Arką Noego” Joszko wziął udział w koncercie dla Jana Pawła II w Watykanie.

 

W 2000 roku Joszko zrealizował swój pierwszy autorski projekt artystyczny. Płyta „Jałmużna postna” została nagrana w Bazylice Dominikanów w Lublinie. W nagraniu uczestniczył Józef Broda. W tym samym roku z inspiracji programu „Ziarno” powstał zespół „Dzieci z Brodą”, w skład którego weszły między innymi dzieci, z którymi Joszko współpracował wcześniej przy okazji koncertów kolędowych, nagrań i warsztatów przy Europejskiej Fundacji Społecznej Godne Życie w Lublinie.

Z „Dziećmi z Brodą” Joszko zrealizował nagranie pięciu płyt: „Normalnie szok!” – piosenki do programu „Ziarno”, „Halo, halo. Dzieci Europy” – folkowe piosenki śpiewane w językach europejskich, „Czuwaj, Wiaro!” – piosenki z powstania warszawskiego (teledyski zrealizowane przez Telewizję Polską do piosenek powstańczych znajdują się w stałej ekspozycji w Sali Małego Powstańca w Muzeum Powstania Warszawskiego), „Na dunaj Kolędy ze Wschodu” – płyta, która ożywia zapomniane kolędy z rejonu Lubelszczyzny – nowe aranżacje wykonane przez dzieci i między innymi Wojciecha Waglewskiego, zestawione z nagraniami archiwalnymi w wykonaniu artystów ludowych, „Potwory wyłażą z nory” – autorski album na temat życia w rodzinie.

Najważniejszą dotychczasową produkcją Joszka była niewątpliwie płyta „Posłóchejcie kamaradzi” – album z gatunku Word Music. W jego nagraniu wzięli udział Józef Broda, członkowie tworzonego przez niego zespołu i muzycy z węgierskich płyt, słuchanych przez Joszka od dzieciństwa: Pal Havasreti, Peter Eri i Kálmán Balogh.

Od 1999 roku Joszko współpracuje z Józefem Wilkoniem, prezentując podczas koncertów, warsztatów i wernisaży tworzone przez niego grające rzeźby.

 

tagi: Joszko Broda

Partnerzy: